Rowery elektryczne są dostępne na rynku od kilkunastu lat. W Polsce jednak wciąż na ulicach są bardzo rzadko spotykane. Większą popularnością cieszą się na zachodzie Europy. W krajach takich jak Szwajcaria, można spotkać wypożyczalnie rowerów elektrycznych na każdym kroku. Skąd jednak wziął się pomysł na dołączenie silnika do roweru? I jak dziś wyglądają rowery elektryczne?

Jak to się zaczęło? Krótka historia rowerów elektrycznych

Historia rowerów elektrycznych sięga niemal 120 lat wstecz. Przed wynalezieniem roweru z silnikiem elektrycznym w 1886 roku zbudowany został rower zmotoryzowany. Dwaj wynalazcy użyli wtedy maszyny parowej i silnika spalinowego. Podaje się, że pierwszy rower z silnikiem elektrycznym powstał w 1892 roku, jednak Ogden Bolton Jr. wydał pierwszy patent na rower elektryczny pod koniec 1985 roku. Rower z 1892 miał baterię o 36 ogniwach, której waga wynosiła 31 kilogramów. Po uwzględnieniu również wagi samego roweru i silnika mieliśmy wówczas do czynienia ze sprzętem ważącym aż 77 kilogramów. Nie był to więc rower, który można było bez problemu znieść po schodach. Pierwszy Ebike nie należał do najbezpieczniejszych właśnie ze względu na swoją wagę oraz lokalizację silnika i baterii (tył roweru).  

Rower elektryczny – wady i zalety

Niewątpliwą zaletą rowerów z silnikiem jest wygoda. Taki rower może z powodzeniem stać się środkiem transportu do pracy i nie będzie to podróż męcząca jak w przypadku zwykłego roweru. W zależności od potrzeb można wybrać rower elektryczny składany, który będzie można z łatwością przenieść i schować lub tradycyjny rower elektryczny miejski. W porównaniu do samochodu rower napędzany silnikiem elektrycznym będzie o wiele tańszym rozwiązaniem. Koszty utrzymania samochodu rosną z roku na rok, więc jeśli komuś zależy na tym, by zaoszczędzić trochę pieniędzy, rower elektryczny jest wyborem wartym rozważenia. Jeśli chodzi o wytrzymałość baterii, to zwykle wystarcza ona na 30-60 km i jest to kolejny argument za tym, by wybrać rower elektryczny – ładowanie podczas jazdy to system, z którego korzysta większość modeli na rynku.

bateria roweru elektrycznego

Mimo że w ogólnym rozrachunku oszczędzamy, kupując rower elektryczny na początku musimy wydać na jego zakup pokaźną sumę. Tutaj jednak wiele zależy od konkretnego modelu i jego parametrów. Do wad możemy również zaliczyć wagę, co prawda nowoczesne rowery elektryczne nie ważą już tyle, co pierwsze modele, jednak ich waga wciąż jest dosyć spora. Zestaw napędowy w rowerze elektrycznym najczęściej składa się z:

  • silnika o określonej mocy,
  • baterii,
  • bagażnika ze schowkiem na komputer,
  • niezbędnego okablowania,
  • czujnika ruchu,
  • ładowarki do baterii.

Parametry poszczególnych części są zróżnicowane w zależności od wyboru. 

Jaki rower elektryczny wybrać?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Składany rower elektryczny będzie idealnym wyborem dla osób mobilnych, które cenią sobie czas i wygodę. Taki rower można nawet zabrać na dalszy wyjazd, pakując do bagażnika samochodu. Rower składany zwykle ma silnik na tylnej piaście, którym steruje się z panelu na kierownicy. Szybki rower elektryczny w miejskim wydaniu będzie dobry dla wszystkich ceniących sobie zdrowie i lubiących tradycyjne rowery. Jest większy gabarytowo od składanego i zapewnia dzięki temu prawidłową pozycję. Miejski rower z łatwością osiąga prędkość 25 km/h. Na rynku można spotkać również rowery elektryczne trekkingowe, które są doskonałym wyborem, jeśli chodzi o turystykę. Osoby, które lubią długie i zmienne trasy oraz kochają podróże, powinny swoją uwagę zwrócić właśnie na rower trekkingowy. Zwykle taki rower posiada bagażnik, zintegrowane oświetlenie i regulowany mostek. Natomiast dla fanów ekstremalnych wycieczek powstał mocny rower elektryczny górski. Najczęściej wyróżnia się wzmacnianymi obręczami, dużymi oponami i ogromną wytrzymałością na zmienne warunki pogodowe. Jak widać wybór, uzależniony jest tylko i wyłącznie od potrzeb rowerzysty.

kobieta z rowerem elektrycznym stojąca na plaży

Jako ciekawostkę na koniec warto dodać, że najszybszy rower elektryczny jest nazywany „rowerem śmierci” i może rozpędzić się nawet do 128 km/h. Utrzymanie się na nim jest bardzo trudne ze względu na bardzo szybkie przyspieszenie.