Północ Polski to kawałek świata pełen ciekawych tras rowerowych i odbywających się na nich eventów sportowych. Tym artykułem chciałem zapoczątkować cykl materiałów dotyczących właśnie zawodów rowerowych odbywających się w mojej najbliższej okolicy. Opowiem też jak się do nich najlepiej przygotować.

Nie wszyscy wiedzą, że Kaszuby obfitują w drogi idealne do jazdy szosowej oraz cross-coutry. Niektórzy zwykli nawet mówić, że Kaszëbë przypominają swoim krajobrazem Flandrię, czyli miejsce słynące z jednodniowych wyścigów kolarskich. Oczywiście jest w tym doza przesady, jednak z roku na rok pojawia się tutaj coraz więcej imprez wykorzystujących rowerowy potencjał Pomorza. Jedną z nich jest seria szosowych wyścigów Cyklo Szosa, która nieprzerwanie od 2013 roku elektryzuje setki polskich kolarzy-amatorów.

Cyklo Szosa to inicjatywa zapoczątkowana w 2013 roku przez Trójmiejskie Stowarzyszenie Rowerowe. Przyświecają jej dwa cele: promocja kolarstwa oraz dobra zabawa dla amatorskich zawodników podczas profesjonalnie zorganizowanych wyścigów.

Zaewodnicy w trakcie przejazdu na zawodach Cyklo Gdynia
źródło: cyklo.info.pl

Początkowo zawody były mocno związane z Trójmiastem. Funkcjonowały pod nazwą Cyklo Gdynia, a start i meta mieściły się na Skwerze Kościuszki, czyli w samym sercu Gdyni. Pierwsze dwa wyścigi (w 2013 i 2014 roku) udały się znakomicie, w zawodach wzięły udział setki kolarzy, a środowisko rowerowe jednoznacznie ciepło przyjęło nową imprezę. Dobrym potwierdzeniem sukcesu Cyklo Gdyni były wyniki ankiety na najlepszy polski wyścig szosowy, przeprowadzonej wśród czytelników portalu naszosie.pl. Gdyńskie zawody zgarnęły 20% głosów i zdobyły tytuł. 

Cyklo staje się cyklem wyścigów…

Jeden wyścig rocznie to jednak zdecydowanie za mało. Z czasem Cyklo Szosa zmieniła się w serię zawodów po Kaszubach. Miejscowości, jakie gościły do tej pory zawodników to chociażby Lębork, Strzepacz, Pelplin czy Kartuzy. Każdy chętny może wziąć udział w wybranym przez siebie wyścigu lub zaliczyć wszystkie i powalczyć z innymi zawodnikami w klasyfikacji generalnej.

Imprezę wymyślono po to, aby promować kolarstwo, dlatego uczestnicy nie muszą startować na specjalistycznym sprzęcie. Organizatorzy do każdych zawodów przygotowują dwa dystanse, na których można sprawdzić swoje siły. Krótszy – „mała pętla” to zazwyczaj około 40-50 km, natomiast dłuższy to około 80-100 km. O ile „królewski dystans” może stanowić duże wyzwanie dla roweru fitness, mtb lub gravela o wyraźnie terenowej charakterystyce, to na krótszym można spokojnie spróbować swoich sił właściwie na każdym typie roweru. Ważne, aby był sprawny i miał dwa hamulce. Jeśli chodzi o ubiór startującego, to dress code mówi tylko o konieczności posiadania kasku.

Peleton na zawodach Cyklo Strzepcz
źródło: cyklo.info.pl

Rowerzystom, którzy nie są pewni, czy poradzą sobie na „dużej pętli”, radzimy sprawdzenie swoich sił najpierw na krótszym dystansie. Niemal stukilometrowa trasa niestroniąca od przewyższeń oraz limit czasowy ustalony przez organizatorów, mogą zaskoczyć niejednego gieroja.

Kalendarz imprez wciąż jeszcze jest modyfikowany, a najświeższe informacje na temat dat można znaleźć na stronie cyklo.info.pl/kalendarz/

Jak się przygotować do zawodów?

Najprostsza odpowiedź to po prostu jeździć i wiosną mocno trzymać się swoich planów treningowych. Dodatkowo Cyklo Szosa co roku organizuje zgrupowania treningowe w cieplejszych zakątkach Europy. To dobra okazja do wypracowania formy w okresie, gdy pogoda w Polsce wciąż nadaje się raczej do korzystania z trenażera niż treningu w terenie.

Zjazd podczas zawodów Cyklo Gdynia
źródło: cyklo.info.pl

Organizatorzy wyjazdu twierdzą, że doskonała okazja na połączenie  treningu kolarskiego i odpoczynku. A także świetny sposób na to, aby ”złapać trochę słońca” w pięknych okolicznościach przyrody i doborowym towarzystwie. Prawdziwemu miłośnikowi kolarstwa z pewnością trudno przejść obojętnie obok takiej propozycji.

Dobry trening kolarski można też oczywiście w tym czasie odbyć w Polsce, wystarczy wyciągnąć z szafy najcieplejsze ciuchy i przygotować dodatkowy bidon z ciepłym napojem. Do zobaczenia na trasie!