Pierwsze podejście do organizacji zawodów miało miejsce w 2017: odbył się jeden jesienny wyścig. Pełne sezony 2018 i 2019 to czas docierania się trybików i wypracowywania koncepcji, która zresztą i w 2020 jeszcze trochę się zmienia. Północna Liga MTB XC to prawdopodobnie najbardziej ambitne i najbardziej „górskie” rajdy w tej części kraju. Z roku na rok cieszy się coraz większą popularności i nie ma się czemu dziwić.

Organizacja i szczypta historii

Historia tak młodej ligi nie zajmuje wiele miejsca. Warto tylko zwrócić uwagę na to, jak szybko następował rozwój. Pomysłodawcami byli amatorzy – zaawansowani, ale jednak amatorzy – z różnych miast Pomorza. Połączywszy siły, stworzyli swoją własną ligę, która pozwala ścigać się na technicznych trasach MTB bez konieczności wyjazdów na południe kraju. O tym, że mimo amatorskiego rodowodu, są to zawody naprawdę profesjonalne, niech świadczy fakt, że już na sezon 2020, czyli raptem w trzecim sezonie istnienia, Liga znalazła sponsora tytularnego. Została nim firma K3Agro.

Dzięki zawodom miłośnicy mtb mogą ze sobą konkurować, bez konieczności wyjazdu na południe.

Terminy i lokalizacje na 2020

Z terminarza na 2020 odpadła najbardziej techniczna z lokalizacji sezonu 2019, czyli pętla po toruńskim lasku. Prawdopodobnie teraz najtrudniejszym technicznie wyścigiem będzie ten, który rozegra się w Gdańsku (to nowa lokalizacja, drugą nowością jest wyścig w Bydgoszczy, który też na pewno do prostych nie będzie się zaliczał).

Pełny terminarz obejmuje 8 startów:

22.03.2020 w Grudziądzu

05.04.2020 w Świecie

26.04.2020 w Dobrzyniu nad Wisłą

24.05.2020 w Gdańsku

21.06.2020 w Bydgoszczy

30.08.2020 w Chełmnie

13.09.2020 w Kwidzynie

11.10.2020 w Grudziądzu

Na czym jechać w Północnej Lidze MTB?

Północna Liga MTB XC to wyścigi bardzo techniczne, ale ze sporą liczbą szybkich odcinków. Warto postawić na klasyczne maszyny do XC, raczej hard-taile, chociaż na niektórych trasach full będzie nie od rzeczy. Decydujące znaczenie będą miały indywidualne preferencje.

Prejazd przez las na rowerrze mtb

Na wielu trasach są wyznaczone krótkie, ale trudne technicznie odcinki, np. wjazdy po korzeniach w Kwidzynie, trawers nad Wisłą w Dobrzyniu, ciasne zakręty, na których trzeba umiejętnie złamać 29er-a. Są takie odcinki, na których faktycznie przewagę można zyskać, jadąc na mniejszym kole, ale to znów grząski grunt: ważniejsze jest, żeby wziąć rower, który się dobrze sprawuje i który się czuje całym sobą. Inaczej dzwon jest gwarantowany.

Nie trzeba jednak szczególnie konfigurować maszyny pod te wyścigi. Większość rowerów do XC ze średniej półki pozwoli na świetną zabawę. Oczywiście, żeby powalczyć o pierwsze miejsce, trzeba odchudzić rower i wybrać maszynę, która daje sporą elastyczność. Do przejechania trasy wystarczy jednak zupełnie przeciętny model.

Jak przygotować się na takie zawody?

Jazda MTB wymaga specyficznego przygotowania. Północna Liga świetnie to udowadnia. Choć nie ma tu masakrycznie długich podjazdów, to jednak kondycyjnie trzeba stanąć na wysokości zadania. Jazda na rowerze MTB w ramach przygotowań do Ligi na pewno musi objąć tempówki na trudnych odcinkach i sporo elementów technicznych: jazda MTB po korzeniach, trawersowanie, hopy, dropy (i to dość wysokie). Rock garden teoretycznie można sobie odpuścić, ale warto przynajmniej się do niego przymierzyć.

Stromy zjazd na zawodach

Plan treningowy pod jazdę MTB na wysokim poziomie będzie obejmował przede wszystkim jazdę techniczną. Trzeba umieć przyspieszyć na singlu, trzeba umieć przejechać przez przeszkodę bez straty czasu, wejść w zakręt nie tyle najkrótszą, ile najszybszą ścieżką. Ogólnie rzecz biorąc, warto wziąć na warsztat trasy starszych wyścigów z tych czy innych zawodów MTB i po prostu na nich się wprawić.

Organizatorzy PL MTB XC zadbali też o to, żeby przed rajdem odbyć objazd trasy. To ważne, szczególnie jeśli stawiasz sobie cel wyższy, niż po prostu dojechać do mety, co i tak samo w sobie jest sporym wyzwaniem.